Dzik bez rapety

Tak to bywa, że nieraz umawiamy się ze zwierzyną kilka a nawet kilkadziesiąt razy i nie zawsze te spotkania kończą się finałem. Ty razem było inaczej. Kol. Zdzisław Chmielewski z tym  odyńcem umawiał się przez ostatnie 6 tygodni. Miescem randki zawsze było pole z burakami cukrowymi, innego naszego myśliwego kol. Bogusława Pietrzaka w obwodzie nr 239. Cztery razy dzik przyszedł, jeden raz go nie było. Wreszcie nadszedł dzień 22 czerwca 2010 r. Pora była późna, ok. godz. 23:00. Kolega Zdzisław podczas poprzednich randek widział, że dziczysko podejrzanie mocno utyka.

Koło Łowieckie Knieja

w Starym Dzierzgoniu

Reklama
Kamienie Wilhelma
Internetowa wersja książki "Kamienie Wilhelma" Andrzeja Czaplińskiego.

Kraina Wiecznych Łowów

Odeszli do Krainy ...
Księżyc i Słońce
Czasy wschodu i zachodu Słońca oraz wschodu, zachodu i górowania Księżyca w centrum Polski.
Kalendarz myśliwski
Polski Związek Łowiecki - kalendarz polowań. Stan prawny na 16.03.2005
Statut PZŁ
Uchwała XXI Krajowego Zjazdu Delegatów PZŁ z dnia 2 lipca 2005 w sprawie uchwalenia Statutu Polskiego Związku Łowieckiego
Z karmą w łowisko Drukuj
Wpisany przez Andrzej Czapliński   
poniedziałek, 15 lutego 2010 17:38

Zima nie odpuszcza. Ciągle więc apelujemy o dokarmianie zwierzyny. Nadsyłajcie także fotografie z pomocy jakiej udzielacie naszej zwierzynie. Chętnie je pokażemy. Tym razem spotkaliśmy w łowisku Palestyna, Przemka i Romana Kulpa. Są oni przykładem myśliwych godnych naśladowania. Kol. Roman Kulpa jest naszym prezesem i właściwie jest zwolniony z prac gosodarczych. Ciągnie go jednak, i jego syna Przemka, do lasu. I nie na polowanie, a na ratunek głodnym zwierzakom.

Siano do paśników, kiszonka z kukurydzy na dukty leśne, ziarna zbóż pod posypy dla bażantów i buchtowiska oraz sól do lizawek.

Można powiedzieć full - wypas dokarmiania. I żeby to nie było tak konieczne tej zimy to potraktowalibyśmy to stwierdzenie jako żart. Tymczasem rzeczywistość jest inna. W łowisku, w którym wspomniani koledzy stale wykładają karmę zwierzyna od razu podchodziła na jedzenie. Wyobraźmy sobie więc jak wygląda sytuacja w innych częściach naszych łowisk. Wierzymy, że koledzy i tam są obecni.

Apelujemy więc jeszcze raz. Dokarmiajmy naszą zwierzynę. To dla niej bardzo trudny okres. Szczególnie koledzy dysponujący samochodami terenowymi lub ciągnikami rolniczymi powinni poczuć się odpowiedzialnymi za los naszych saren, jeleni, dzików i innych zwierzaków.

Fotografie wykonał kol. Roman Kulpa dlatego nie widać go na zdjęciach. Był jednak razem z Przemkiem i także dokarmiał. 

Poprawiony: wtorek, 16 lutego 2010 18:55
 
 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack

Stworzone dzięki Joomla! Valid CSS