Dzik bez rapety

Tak to bywa, że nieraz umawiamy się ze zwierzyną kilka a nawet kilkadziesiąt razy i nie zawsze te spotkania kończą się finałem. Ty razem było inaczej. Kol. Zdzisław Chmielewski z tym  odyńcem umawiał się przez ostatnie 6 tygodni. Miescem randki zawsze było pole z burakami cukrowymi, innego naszego myśliwego kol. Bogusława Pietrzaka w obwodzie nr 239. Cztery razy dzik przyszedł, jeden raz go nie było. Wreszcie nadszedł dzień 22 czerwca 2010 r. Pora była późna, ok. godz. 23:00. Kolega Zdzisław podczas poprzednich randek widział, że dziczysko podejrzanie mocno utyka.

Koło Łowieckie Knieja

w Starym Dzierzgoniu

Reklama
Kamienie Wilhelma
Internetowa wersja książki "Kamienie Wilhelma" Andrzeja Czaplińskiego.

Kraina Wiecznych Łowów

Odeszli do Krainy ...
Księżyc i Słońce
Czasy wschodu i zachodu Słońca oraz wschodu, zachodu i górowania Księżyca w centrum Polski.
Kalendarz myśliwski
Polski Związek Łowiecki - kalendarz polowań. Stan prawny na 16.03.2005
Statut PZŁ
Uchwała XXI Krajowego Zjazdu Delegatów PZŁ z dnia 2 lipca 2005 w sprawie uchwalenia Statutu Polskiego Związku Łowieckiego
Widziane w obiektywie Drukuj
Wpisany przez Andrzej Czapliński   
sobota, 19 czerwca 2010 16:26

Zawsze zachęcam kolegów, żeby zabierali ze sobą w łowisko aparat fotograficzny. Warto uwieczniać nasze pobyty podczas polowań, dokarmiań i prac gospodarczych. Z satysfakcją stwierdzam, że koledzy coraz częściej odpowiadają pozytywnie na apel. Przedstawiamy fotografie kol. Andrzeja Piecek  i kol. Mariana Piecek z pobytów w łowisku Przezmark - Gajdy.

  

Jak widać na fotografii kol. Andrzej Piecek wybrał się w łowisko, żeby dokarmiać zwierzynę. Następne dni zaowocowały widokiem, który ucieszy oko każdego myśliwego. Zdjęcia są czasem nieostre ale widok przedstawiają wspaniały.

Przy wkładanej karmie zaczęły się pojawiać lochy z pasiakami. Koledzy obserwowali je podczas kilku wyjść w łowisko.

Nie niepokojone lochy z warchlakami spokojnie żerowały pozwalając Andrzejowi na eksperymenty z fotografią. Zdjęcia wykonane przez obiektyw lunety i lornetki są bardzo ciekawe.

Świetne ujęcia dokumentujące celowość dokarmiania i potwierdzające dobry stan zwierzyny w łowisku. Poza tym możliwość udokumentowania przygody łowieckiej, niekoniecznie zakończonej strzałem.

Przy okazji była też przygoda czysto myśliwska. Ojciec Andrzeja, kol. Marian Piecek w okolicy miejscowości Milikowo strzelił rogacza. I znowu aparat fotograficzny zabrany ze sobę pozwolił uwiecznić to wydarzenie.

Trwa sezon na rogacze. Przebywamy w łowiskach, jest więc doskonała okazja  na wykonanie własnej, ciekawej fotografii.

Poprawiony: sobota, 19 czerwca 2010 16:32
 
 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack

Stworzone dzięki Joomla! Valid CSS