Polowanie hubertowskie - 8 listopada 2008 r. Drukuj
Sobota, 08 Listopad 2008 22:22

Po raz pierwszy w dotychczasowej historii naszego koła, polowanie hubertowskie rozpoczęliśmy polową mszą św. Celebrował ją proboszcz parafii Stary Dzierzgoń, ks. kan. Antoni Myjak.

Parę minut po godzinie ósmej, kapłan przywitał około 30 myśliwych, kandydatów łowieckich, naganiaczy i gości.

Ołtarz polowy

W czasie mszy, kapłan przedstawił sylwetkę naszego patrona, w ciepłych słowach mówił o myśliwych będących blisko natury, a tym samym będących blisko samego Stwórcy. Koledzy w skupieni wsłuchiwali się w Jego słowa i uczestniczyli we mszy świętej.

Niektórzy koledzy przyjęli komunię świętą, a wszyscy, każdy na swój sposób, przeżyli to niecodzienne wydarzenie w naszym łowisku.

Po mszy hubertowskiej, kol. Roman Kulpa odczytał list do myśliwych, wystosowany przez prezesa EORŁ Z. Rutkowskiego i łowczego okręgowego W. Tylkowskiego, z okazji 85 rocznicy powstania PZŁ.

Następnie prowadzący polowanie, łowczy kol. M. Maślanka, podczas krótkiej odprawy przypomniał o zachowaniu bezpieczeństwa, przedstawił plan polowania i rozlosował kartki stanowiskowe.

Ruszyliśmy w knieję. Polowaliśmy w jednej grupie, na 26 myśliwych, więc niektóre stanowiska były zdublowane.

Rozchodzimy się na stanowiska

Na stanowisku kol. J. Pawlak

Opolowywaliśmy pięć miotów. Pierwszy był głuchy, ale w drugim posypały się strzały.

W sumie było ich trzy. Strzelał m.in. kol. Z. Terlik i to z sukcesem. Strzelił lisa i jak się potem okazało była to jedyna zwierzyna tegorocznego "Huberta".

Szukaliśmy dzików, które przyszły ...  ale pod ognisko, by następnie zniknąć w lesie. Jedna nie to było najważniejsze. Pogoda była wpaniała i cieszyliśmy się ze spotkania z kolegami.

Kol.kol. B. Pietrzak i R. Kulpa

oraz A. Czapliński i J. Pawlak

Nic więcej tego dnia nie padło i z pewną ulgą zakończyliśmy polowanie. Tym bardziej, że woń bigosu zaczęła rozchodzić się po lesie.

Najpierw jednak, przy skromnym pokocie, przyjęliśmy "chrzest" młodego myśliwego kol. W. Putona.

Moment składania przysięgi i ...

... wychylenie "duszkiem" rogu z zacnym trunkiem

Następnie prowadzący polowanie, ogłosił "Króla Polowania", którym został, ze swoim lisem, Z. Terlik i Króla Pudlarzy czyli niedawno chrzczonego Wojtka Putona.

Król Polowania

Król Pudlarzy

Oddaliśmy jeszcze tradycyjną salwę na cześć św. Huberta i zasiedliśmy do biesiady myśliwkiej.

Salwa

Bigos myśliwski z kuchni polowej

oraz mięsiwa z grilla

Rozpoczął się sezon polowań zbiorowych. Darz nam św. Hubercie, wszak jesteśmy Twoimi rycerzami.

Zmieniony ( Piątek, 13 Listopad 2009 19:04 )