Nasi kandydaci zdali egzamin łowiecki

Z przyjemnością informujemy że, nasi Kandydaci koledzy: Dariusz Rybiński i Piotr Wiśniewski pomyślnie zdali egzamin łowiecki. Egzamin zdali bardzo dobrze i nie mieli żadnych problemów z rozwiązaniem testu pisemnego, zdaniem egzaminu strzeleckiego i zdaniem egzaminu ustnego.

Koło Łowieckie Knieja

w Starym Dzierzgoniu

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Kamienie Wilhelma
Internetowa wersja książki "Kamienie Wilhelma" Andrzeja Czaplińskiego.

Kraina Wiecznych Łowów

Odeszli do Krainy ...
Księżyc i Słońce
Czasy wschodu i zachodu Słońca oraz wschodu, zachodu i górowania Księżyca w centrum Polski.
Statut PZŁ
Uchwała XXIV Krajowego Zjazdu Delegatów Polskiego Związku Łowieckiego z dnia 16 lutego 2019 roku
Polowanie zbiorowe - 9 grudnia 2017 r. Drukuj
Wpisany przez Administrator   
Sobota, 09 Grudzień 2017 17:27
Na polowanie w dniu 9 grudnia 2017 r. stawiło się 30. myśliwych, wśród których było 4 gości: ks. kol. Mirosław Masztalerek - kapelan Elbląskiego Okręgu PZŁ, kol. Krzysztof Lewandowski i kol. Jerzy Szwamber z KŁ. "Cyranka" w Sztumie oraz kol. Jarosław Trocki - sygnalista - leśnik. Wśród naganki był kol. Adrian Zasowski - nasz kandydat łowiecki. Były też pieski, które uczestniczyły w nagance i czteromiesięczny posokowiec bawarski "Hodor", który z właścicielem kol. Darkiem Harasimowiczem poznawał zapachy lasu na stanowisku. Polowanie prowadził kol. Marcin Maślanka.
 
 
 
Kol. Darek Harasimowicz z Hodorem
 
 
Sygnalista kol. Jarosław Trocki
 
 
Kol. Marcin Maślanka - prowadzący polowanie
 
 
 
 
Naganka
 
 
Posokowiec bawarski "Hodor"
 
 
 
 
 
 
 
Podczas odprawy skarbnik koła poinformował o organizacji Balu Myśliwskiego i składkach na PZŁ ...
 
 
... a łowczy kol. Marian Maślanka o zintensyfikowaniu odstrzału na sarny
 
 
Prowadzący polowanie rozlosował kartki stanowiskowe ...
 
 
 
... i ruszono w knieję
 
 
Kol. Piotr Szymborski
 
 
Fotografowi wypadło stanowisko przy kol. Darku Harasimowiczowi a prawdziwą gwiazdą był jego "Hodor" - śliczny posokowiec bawarski. Pies ma dopiero 4 miesiące.
 
 
 
 
 
 
W pierwszym miocie strzelano bez skutku do lisa. Drugi był "głuchy" i na razie polowaliśmy bez sukcesów. Byliśmy jednak pełni nadziei i wierzyliśmy, że złe fatum się odwróci.
 
 
 
Łowczy nasz kochany kol. Marian Maślanka
 
 
Syn kol. Przemka Sinko zaliczył w nagance kąpiel w bagnie i musiał odjechać do domu
 
 
 
 
Kol. Marian Piecek - podłowczy koła
 
 
Kol. Darek Rybiński
 
 
Kol. Andrzej Czapliński
 
 
Kol. Jacek Paluch
 
 
Kol. Darek Kondracki
 
 
 
 
 
 
 
Pierwszy z prawej ks. Mirosław Masztalerek
 
 
Kol. Tomek Suchara ostatnio nieczęsto bywa na polowaniach - cóż pracuje za granicą
 
 
 
 
Kol. Roman Kulpa - prezes koła
 
 
Kol. Przemek Sinko
 
 
Kol. Maciej Baurycza 
 
 
Kol. Sylwek Babij
 
 
Po dwóch pustych miotach zakładamy trzeci. I wreszcie słychać strzały. Gruchnęła wiadomość, że widziano dziki a klasycznego dubleta zaliczył kol. Jacek Paluch.
 
 
 
 
 
Kol. Jacek Orlikowski
 
 
"Złom" za czapką kol. Jacka Palucha potwierdza, że strzelił dwa dziki ...
 
 
... ale też "złom" u naszego gościa kol. Jarosława Trockiego świadczy, że i on strzelił czarnego zwierza
 
 
Posiłek na polowanie przygotował łowczy nasz kochany kol. Marian Maślanka. Kol. Jacek Orlikowski jest gotowy do wydawania żurku na kiełbasie z jajkiem na twardo.
 
 
 
 
 
 
 
 
Żurek Mariana był bardzo dobry ale kupił za mało chleba, za co zebrał cierpkie słowa od zgłodniałych łowców. Kol. Marian ripostował, że żurek przecież je się bez chleba. Jednak nasz łowczy kochany nie został zrozumiany przez większość myśliwych. Powszechnie przecież wiadomo, że nasz łowczy kochany zawsze cierpi z powodu braku pieprzu a nie chleba.
 
 
 
 
 
 
 
Była też gorąca herbata
 
 
 
 
Kol. ks. Mirosław Masztalerek i kol. Marian Piecek
 
Każdy następny miot darzył nam zwierzyną. W czwartym dwa dziki strzelił kol. Marian Maślanka, jednego dołożył nasz drugi gość kol. Krzysztof Lewandowski a kozę pozyskał "minister finansów" czyli skarbnik kol. Antoni Downarowicz.
 
 
 
 
Jest "złom" za kapeluszem Antka i jest koza
 
 
 
 
 
 
Gratulacje i "złom" dla kol. Krzysztofa Lewandowskiego
 
 
 
Kol. Marian Maślanka strzelił dwa dziki 
 
 
Na piąty miot jedziemy w łowisko "Pronie". Długi miot dokłada dwa dziki kol. Marka Smolińskiego i kol. Jacka Orlikowskiego. Mamy więc osiem dzików i jedną kozę. Przejeżdżamy zatem na "Kniejówkę" aby podsumować polowanie.
 
 
 
Kol. Marek Smoliński
 
 
Kol. Jacek Orlikowski
 
 
Pokot: osiem dzików i koza
 
 
 
Sygnalista kol. Jarosław Trocki gra stosowne sygnały myśliwskie podczas podsumowania polowania
 
 
Prowadzący polowanie kol. Marcin Maślanka dziękuje kolegom za bezpieczne polowanie, dyscyplinę i porządek. Po odegraniu sygnałów "Dzik na rozkładzie" i "Sarna na rozkładzie" ogłoszono kto strzelił najwięcej zwierza.
 
 
 
Królem Polowania został kol. Jacek Paluch - dwa dziki
 
 
 
Tytuł Wicekróla Polowania zdobył łowczy kol. Marian Maślanka - dwa dziki
 
 
Największym pechowcem, i to w pierwszym miocie, czyli Królem Pudlarzy został kol. Waldemar Tersa
 
 
 
Pozostałą zwierzynę strzelili ponadto: nasi goście, koledzy: Jarosław Trocki i Krzysztof Lewandowski - po jednym dziku. Także po jednym dziku koledzy: Marek Smoliński i Jacek Orlikowski a kol. Antoni Downarowicz - kozę. Było to kolejne, bardzo udane polowanie zbiorowe w tym sezonie. Sprawnie poprowadzone przez kol. Marcina Maślanka i z ładnym pokotem. Widziano więcej dzików i byki jelenia europejskiego. Mamy więc na co jeszcze polować. Darz Bór !!!
 
 
Zmieniony ( Sobota, 09 Grudzień 2017 21:06 )
 
 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack

Stworzone dzięki Joomla! Valid CSS