Zimowe dokarmianie zwierzyny - 2007r. |
|
Wtorek, 06 Luty 2007 12:24 |
Pomimo łagodnej zimy w kole trwa dokarmianie zwierzyny. Zarząd Koła przeznacza środki finansowe na zakup karmy. Są to głównie buraki cukrowe, kiszonka z kukurydzy oraz ziarno kukurydzy.
|
Zmieniony ( Piątek, 13 Listopad 2009 18:54 )
|
Więcej…
|
|
Zwierzyniec kolegi Piotra Szymborskiego. |
|
Sobota, 03 Luty 2007 14:32 |
Kolega Piotr Szymborski słynie w kole z tego, że bardzo lubi odchowywać znalezione i opuszczone zwierzęta. Pasję tą przekazał mu chyba ojciec Franciszek (pierwszy po wojnie łowczy gminy Stary Dzierzgoń), który też lubił otaczać opieką poszkodowaną dziką zwierzynę. Zawsze jak zajedzie się do gospodarstwa rolnego kol. Piotra można zobaczyć jakiegoś zwierzaka. Od dwóch lat przebywa w obejściu loszka dzika "Ciusia" wychowywana od pasiaka. Kolega Piotr znalazł dziczego oseska jadąc samochodem do Malborka. Leżał on wycieńczony i słaby przy drodze. Można powiedzieć, że myśliwy uratował jej życie. Dzisiaj "Ciusia" jest piękną loszką, bardzo zaprzyjaźnioną z domownikami.
Kol. Piort Szymborski z "Ciusią"
|
Zmieniony ( Sobota, 14 Listopad 2009 20:36 )
|
Więcej…
|
Żuraw Filip |
|
Piątek, 02 Luty 2007 11:12 |
Nieżyjący już kolega Franciszek Wachnik słynął z tego, że odchowywał poranione lub porzucone zwierzęta. Już w 1957 roku odchował i wypuścił do lasu łanię jelenia, którą nazwał "Znajda". Przed odejściem do Krainy Wiecznych Łowów przygarnął porzucone przez rodziców pisklę żurawia. Tak się składa, że zięć kol. Franciszka Wachnika, także jest myśliwym. Kol. Marian Piecek wspólnie z teściem zajął się żurawiem.
Żuraw Filip
|
Zmieniony ( Sobota, 14 Listopad 2009 20:37 )
|
Więcej…
|
Bal myśliwski 2007 |
|
Poniedziałek, 29 Styczeń 2007 17:48 |
Po dwóch latach przerwy zorganizowano bal myśliwski, z którego koło łowieckie "Knieja" zawsze słynęło. Bal odbył się 27 stycznia 2007 r. w pięknym pałacyku w Pozortach.
|
Zmieniony ( Piątek, 13 Listopad 2009 18:51 )
|
Więcej…
|
Flaczki z glikolem |
|
Sobota, 20 Styczeń 2007 16:49 |
Polowania zbiorowe dostarczają wielu przygód, nie tylko myśliwskich. Zdarzają się przygody, które na wiele lat dostarczają tematów do rozmów i z czasem obrastają w legendy. Ta historia zdarzyła się naprawdę, a związana jest z naszym uniwersalnym garem do przygotowywania posiłków na polowaniach zbiorowych. Wprawdzie koło posiada kuchnię polową, z którą też jest związanych parę powiastek, ale wytacza się ją na polowania większe i uroczyste. Postanowiono więc zrobić coś mniejszego i bardziej poręcznego. Zakupiono kociołek, z którego koledzy Józef Jurkiewicz i Ireneusz Koper wyczarowali bardzo zmyślny uniwersalny gar na trójnogu, który można stawiać nad ogniskiem.
|
Zmieniony ( Sobota, 14 Listopad 2009 20:37 )
|
Więcej…
|
|
|
|
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>
|